BuX

Milczenie nad Pudełkiem z guzikami

Książki stanowią nieodłączny element mojego codziennego życia. Na pocieszenie dla rodziców, których pociechy póki co nie przejawiają sympatii do książek, powiem, że ja nie zawsze byłam miłośnikiem czytania. Tak właściwie, to lektury w podstawówce, a potem w liceum, były dla mnie swego rodzaju torturą, a nieśmiałe początki miłości do książek Czytaj więcej…

Z Vegan In The City, przed
W biurze

Biuro Przyjazne Światu – KAWA

Większość osób, które znam i prawie wszyscy pracujący w świecie wielkich (albo nieco mniejszych) korporacji pracują w biurze. Czasem jest to 100% czasu pracy, czasem 50%, a czasem jest to praca z domu, kiedy i tak mniej lub bardziej sporadycznie odwiedzamy budynek naszego pracodawcy. Załóżmy, że średnio spędzamy w biurze Czytaj więcej…

Z Vegan In The City, przed
Ekologia

Odsyłamy Szyszko do (niechlubnej) historii

Nadszedł ten moment, kiedy przelała się czara goryczy. Blog miał być apolityczny, ale się kurde nie da, bo jednocześnie jest proekologiczny. A to oznacza sprzeciw wobec działań obecnego ministra środowiska. Pokażmy premierowi Morawieckiemu i prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, że najwyższy czas odwołać Jana Szyszko ze stanowiska ministra środowiska. W związku Czytaj więcej…

Z Vegan In The City, przed
Ogólne

Kac Vegan

To chyba właściwy temat na koniec weekendu, szczególnie po piątkowej i sobotniej nocy. Tak, tak, moi drodzy. Weganin to nie znaczy święty, medytujący całymi dniami, patrzący z pogardą na wszelkiego rodzaju używki nadczłowiek. Tak długo, jak używki są wegańskie, to w zasadzie kwestia tego, czy ich nomen omen używać, kiedy Czytaj więcej…

Z Vegan In The City, przed
Taniec

Veganin na poincie

Tym razem na sportowo. Mitów na temat sportu i diety wegańskiej jest chyba więcej, niż na temat samej diety jako takiej. A to, że nie ma się siły. A to, że brakuje białka, żelaza, wapnia, generalnie wszystkiego. W kwestii sportów siłowych doskonale ten temat wyjaśnia i obala wiele mitów Jasna Czytaj więcej…

Z Vegan In The City, przed
Jedzenie

Vege na barykadach cz.2

Czyli jak protestować i nie paść Tak, wiem, miało nie być politycznie. Ale temat przewodni bloga, to życie w mieście, a tak się jakoś ostatnio składa, że życie wieczorne we Wrocławiu (i całe szczęście nie tylko tu) sprowadza się głównie do protestów, w cichej nadziei, że coś w końcu dotrze Czytaj więcej…

Z Vegan In The City, przed
Ekologia

Veganin na barykady

Lubię niedzielne leniwe popołudnia. Po całotygodniowym wariactwie dobrze jest po prostu siąść z książką, kawą albo herbatą i w ciszy, a najlepiej na łonie natury, po prostu się wyłączyć. Spod przymrużonych powiek patrzeć jak chmury przesuwają się po niebie. Mieszczuch potrzebuje takich chwil jak powietrza. Ale nie zawsze niestety jest Czytaj więcej…

Z Vegan In The City, przed
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook
Twitter